Mk 15, 1-39
Nie wiem mój Panie, gdzie Twoje wołanie usłyszę…
Cokolwiek będzie zawsze i wszędzie, chcę być. do Jerozolimy; tam czy tutaj ona…?
Niech będę złączona z Tobą…
Chcesz bym była blisko Kochając nad wszystko w Tobie kochaj we mnie Panie na moje wołanie nie bądź głuchy…
Jezu, Nauczycielu Chcę być blisko Ciebie dzisiaj, jutro…
Choć wzdrygam się, bo to oznacza, że i mnie nie ominie to co było i jest Twoim udziałem Idę i patrzę… chcę Ci pomóc, wesprzeć, ulżyć…
Uciekam jak uczniowie, upadam jak Piotr-zanim kogut zapieje.
Twoje spojrzenie daje pewność miłości, przebaczenia… wiedziałeś o mnie to już wcześniej… Wstaję i idę - chcę się uczyć od Ciebie, kiedy mówić-kiedy milczeć jak Ty na przesłuchaniach u Piłata, Kajfasza - chcę się uczyć od Ciebie brać krzyż świadomie, bez złości i roszczeń, - chcę się uczyć od Ciebie przyjmować pomoc Maryi, Weroniki, Szymona; pomoc spojrzenia, dotyku, obecności.
Przyjmować i dawać, bo Oni tak wiele od Ciebie otrzymali… - chcę się uczyć od Ciebie dobrego przeżywania chwil poczucia osamotnienia w trudzie i pewności, że mój Bóg jednak mnie nie opuścił - chcę się uczyć umierania, by umarł mój egoizm
i to wszystko we mnie, co zadaje Ci ból.
I proszę Cię Mistrzu, bym razem z Tobą Zmartwychwstał i żył pełnią …
s. Katarzyna J.
Pobierz jako PDF